Grajki i śpiewajki

"Inni graja dla oklasków i dla chwaly Ziemi blasków,
My na chwale Boza gramy i najwiecej z tego mamy! :)"

O tym, ze pielgrzymka laczy ludzi, wiedza wszyscy, ale chyba najbardziej ci, którzy robia cos razem, w okreslonym celu. Chyba nikt z nas: grajacych i spiewajacych nie wyobraza sobie, jakby wygladala nasza pielgrzymka, gdyby mial sie w nia udac samotnie, podspiewujac sobie od czasu do czasu znane religijne piosenki i gdyby nikogo nie bylo slychac. Dlatego wlasnie szlismy razem, wiedzac ze jestesmy sobie nawzajem potrzebni, chwalac Pana Boga, na miare swoich mozliwosci i talentów, i ,,wszystko szlo zgodnie z muzyka":)). A sluzba osoby grajacej i spiewajacej zaczyna sie juz wtedy, ,,kiedy ranne wstaja zorze", kiedy to trzeba rozstawic sprzet , nastroic instrumenty, przygotowac psalm i piesni spiewane podczas Mszy Sw. Nie brakowalo ani pieknych meskich glosów, ani dzwiecznych kobiecych, ani tez instrumentów. Byl Ksiadz Marcin, który grajaco i spiewajaco, z samego rana przypominal nam, ze ,,Nasz Zbawiciel, On bardzo kocha nas". Razem z bratem Adamem (Ryba) sprawiali, ze ,,cala Gdynia chwalila swego Pana" i nikt, nawet sam Izrael;) nie mial watpliwosci, ze,,Pan jest jedyny", i nie ma innego. Byl niezawodny brat Wojtek, zawsze o wlasciwej godzinie, a nawet ,,Godzinkach" i Litanii. Byly takze grajace siostry: glówna gitara Magdy (Dziamy) oraz siostry Agnieszka i Ala, które wymienialy sie na trasie. Byl oczywiscie brat Michal (Kostek), który opanowal prawie wszystkie techniki grania w ciagu 10 miesiecy i bardzo ladnie przygrywal siostrze Dziamie na apelach. Osób spiewajacych (Agnieszki, Adama, Ksiedza Marcina, Benii, Magdy, Wojtka, Sabiny, Lucyny, Natali, Antka) nigdy nie brakowalo. A ci, którzy juz wiele razy towarzyszyli nam na pielgrzymim szlaku, lecz z róznych powodów nie mogli uczestniczyc w tym roku, przyjechali, aby pomodlic sie, pospiewac i pograc z nami na Apelach Jasnogórskich (Ola i Michal, Kasia, Piotr (Fitek), a takze brat Malutki). W jednosci sila: bardzo sie cieszylismy, ze byli z nami i o nas nie zapomnieli! Trzeba równiez zaznaczyc obecnosc siostry Gosi, która grala na flecie i spiewajaco odwiedzala nas na trasie i o Irku, który gral na bebnie. Prosilismy Pana, aby ,,otworzyl nam oczy", a siostra Agnieszka przypominala nam, jakie zwierzeta wzial do Arki Noe;). Do ,,Pieknej Pani o smutnym obliczu" szlismy i spiewalismy razem, ze chcemy byc ,,coraz blizej" Niej, gleboko ufajac, ze tylko ,,w domu mozna znalezc cisze", wiedzac jednoczesnie, ze to, o co poprosimy sie spelni... ,, proscie o co chcecie, a dam", a prosilismy podwójnie, bo ,,kto spiewa, ten modli sie podwójnie". A tymczasem, palce bolaly od grania, kostki same wypadaly z rak, ale nic nie bylo nam straszne, gdyz, bez wzgledu na warunki klimatyczne;) istnialo ,,nasze male Swiatelko", które dodawalo nam sil:) Szlismy razem, wiedzac, ze ,,nikt nam tego Swiatla nie zgasi", a naszej wspólnej wedrówce pomagali oczywiscie bracia z radiofonii i siostra kabelkowa Hania, dbajac o to, abysmy byli slyszani jak najdalej i jak najlepiej. Wierzylismy, ze ,,droga, która idziemy jest Panie jedna z Twoich dróg" i ta ,,Droga" wprowadzila nas na Jasna Góre.

AUDIO

18 Przy mamie

12 Turek Wejście

06 Swiecie Wejscie

05 Duszo ma

05 Respiracja

05 Warlubie Nie musze iść

04 [Dinozaury] O Madonno ukochana

04 Nie lękaj się

GALERIE

więcej zdjęć

© 2015 XXXII GDYŃSKA PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
98 0.13928008079529