4 czerwca 2013

Czym jest pielgrzymka?

Czym jest pielgrzymka?

Wielu sobą kojarzy się ona z wielkim wysiłkiem, gdyż do Częstochowy jest 550 km, dla innych to wiele dni po za domem spędzonych w ciężkich warunkach. Niektórzy wymigują się od podjęcia próby argumentując, że nie są tak głęboko wierzący… Nic bardziej mylnego, chciałbym się z wami podzielić moim świadectwem, które powinno Was zainteresować.
Byłem raz na tańcach paschalnych u Franciszkanów na Wzgórzu Maksymiliana, to właśnie tak, rozpoczęła się moja przygoda. Po zakończeniu zabawy zapytałem znajomych „Gdzie jeszcze jest taka zabawa?”, odpowiedz była natychmiastowa „ Pielgrzymka do Częstochowy”.
Rozpoczął się Lipiec i doszedłem do wniosku, że wypada zobaczyć gdzie mam pielgrzymować, ponieważ nigdy nie byłem tak religijny, żeby jeździć do jakichkolwiek sanktuariów. Jaki wielki był mój szok, kiedy patrzyłem na mapę i zastanawiałem się czy nie pomyliłem miejsc – nie wierzyłem, że ludzie idą pieszo ¾ Polski by dojść do jakiegoś tam sanktuarium – upewniając się jednak, iż właśnie tam mam iść postanowiłem przygotować się fizycznie do pielgrzymki, raz danego słowa przecież nie można cofać.
Moja pierwsza pielgrzymka wcale nie była motywowana jakimiś intencjami, wręcz przeciwnie ruszyłem w podróż, "by przeżyć przygodę”. Przyjechałem do kościoła NSPJ w Gdyni, bo to właśnie tam zaczyna się pielgrzymka, na wstępie przeżyłem szok – pielgrzymka kojarzyła mi się z starszymi osobami, a nie z wielką grupą młodzieży, która od razu zainteresowała się moją mało istotną osoba. 
Ruszyłem, podczas drogi trwającej 18 dni śpiewaliśmy, tańczyliśmy, modliliśmy się i słuchaliśmy konferencji – bo przecież pielgrzymka to rekolekcje w drodze – dzięki wspaniałym księżom postanowiłem ofiarować swoje zmęczenie za męża mojej nauczycielki, który miał guza mózgu, w tej właśnie chwili rozpocząłem moją „przemianę”.
Na pierwszej pielgrzymce, cztery lata temu poznałem wspaniałych ludzi, z którymi często spotykamy się do dnia dzisiejszego. Razem wyjeżdżamy na wycieczki czy też próbujemy rozwiązywać problemy, które są ciężkie do przeskoczenia w pojedynkę.
Wyruszając przed oblicze Najświętszej Panienki nie miałem pojęcia, że właśnie tam odnajdę swoje powołanie do kapłaństwa. Co prawda przenikało się ono z różnymi innymi sprawami jak zakochania, czy zmiana planów na przyszłość- pierwotnie miałem rozpocząć studia Japonistyczne, a nie teologiczne. 
Pielgrzymka do Częstochowy jest jak jeżdżenie samochodem, dużo ludzi nie mająca kontaktu z samochodem boi się pierwszych jazd, ale później jest to najprzyjemniejszy środek poruszania się. Ludzie kierowani przez stereotypy i długą drogę lękają się podjęcia próby, lecz później łapie się „bakcyla”, przez którego później nie wyobrażasz sobie wakacji bez pielgrzymki .


Kleryk II roku seminarium

Piotr

AUDIO

18 Przy mamie

12 Turek Wejście

06 Swiecie Wejscie

05 Duszo ma

05 Respiracja

05 Warlubie Nie musze iść

04 [Dinozaury] O Madonno ukochana

04 Nie lękaj się

GALERIE

więcej zdjęć

© 2015 XXXII GDYŃSKA PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
99 0.14589190483093