Za nami kolejny dzień pielgrzymki, w którym mieliśmy do pokonania trasę z Sieradza do Szynkielowa. Oficjalnie mieliśmy do przejścia 31 km. Oficjalnie – ponieważ z samego rana pomyliliśmy drogę i musieliśmy zawracać. Ale dodatkowe kilometry to zawsze okazja do dodatkowej modlitwy.
Dzień rozpoczęliśmy Mszą Świętą, której przewodniczył ks. Piotr Maciołek. W swoim kazaniu nawiązał do patronki dnia Edyty Stein, która nawróciła się na chrześcijaństwo i wstąpiła do zakonu karmelitanek. Zmarła śmiercią męczeńską w Oświęcimiu. Jak zaznaczył ks. Piotr – życie jest jedno, trzeba je wykorzystać do maksimum. Nie wiemy ile czasu nam zostało. Bóg to wie. Istotne jest jednak to jak ten czas spożytkujemy.
Mimo, ze dzień był bardzo upalny nie zabrakło nam sił do wędrowania, m.in. dzięki mieszkańcom Szczawna, którzy nakarmili nas zupą w remizie. Sił szczególnie nabrała siostra Anita, która poniosła tubę, co można zobaczyć na jednym ze zdjęć.
Naszą wędrówkę zakończyliśmy w Szynkielowie. Dzięki gorliwej pracy kwatermistrzów po raz pierwszy od wielu lat żaden pielgrzym nie musiał spać w remizie. Było to możliwe także dzięki otwartości wielu osób. Pragniemy szczególnie podziękować właścicielom Ośrodka wypoczynkowo-rekreacyjnego „Zacisze”, którzy przyjęli pod swój dach kilkudziesięciu pielgrzymów.
Konferencja
Maryja cz. 2 - ks. Piotr Maciołek