Dzisiejszy szlak z Kruszwicy do Lichenia to najdłuższa część całej naszej pielgrzymki. Prawie 50 km w ogromnym skwarze daje się we znaki wszystkim. Z odcina na odcinek grupa pielgrzymujących stawała się coraz mniejsza, a nasi medycy mieli coraz więcej pracy stawiając czoła omdleniom i naderwanym ścięgnom. Także kierowcy nie narzekali na brak pracy odworząc chorych. Jednak z pomocą Bożą udało się nam wszystkim dotrzeć do celu, aby tam powitać Panią Licheńską w cudownym obrazie. Prosimy wszystkich o modlitwę za nas i pamiętamy o Was.
Dominik Knaak
Rozważanie
Przyjaciel Łazarz - umarłych pogrzebać
"Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty mnie posłał». To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić»".
J 11, 41-44
Konferencja
Przyjaciel Łazarz - umarłych pogrzebać - ks. Jakub Zinka
W drodze do Lichenia
Licheń