12 sierpnia 2015

Gdańsk, Gdynia i Kaszuby zameldowali się u Pani Jasnogórskiej

jasnagora.com

BPJG Krzysztof Świertok

Zobacz zdjęcia w portalu jasnagora.com

Z dalekiej północy Polski, do jasnogórskiego sanktuarium przed godz. 15.00 dotarła 33. Piesza Pielgrzymka Arch. Gdańskiej. Pielgrzymka ta podzielona była na mniejsze człony: gdański, gdyński i kaszubski - w sumie przybyły 973 osoby. Utrudzonych pątników u celu wędrówki witał bp Wiesław Szlachetka, bp pomocniczy arch. gdańskiej. 

Jubileuszowa 30. Pielgrzymka z Gdyni pokonała w 18 dni 552 km. Wzięły w niej udział 353 osoby na czele z przewodnikiem ks. Krzysztofem Czają, którego wspierało 7 kapłanów, 2 kleryków, 2 diakonów i jedna siostra zakonna. Najstarszy pielgrzym miał 76 lat, a najmłodszy 10 miesięcy. Hasłem tej grupy były słowa: ‘Ożywić serca - kroki miłosierdzia’. 

33. Piesza Pielgrzymka Gdańska zgromadziła w 5 grupach 340 osób. Pątnicy w czasie 16 dni pokonali 480 km. Przewodnikiem był ks. Krzysztof Ławrukajtis, a towarzyszyło mu w drodze 21 kapłanów, 9 kleryków i dwie siostry zakonne. Wędrowano pod hasłem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Najmłodszy pielgrzym miał 7 lat, najstarszy 67 lat. 

34. Piesza Pielgrzymka Kaszubska wyruszyła 25 lipca z Helu - z najodleglejszego zakątka Polski i pokonała najdłuższą trasę – 634 km w 19 dni. W pielgrzymce szło 280 pątników, najstarszy pątnik miał 84 lata, a najmłodszy 11 lat. Hasłem pielgrzymki były słowa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Przewodnikiem był ks. Jan Perszon, a towarzyszyło mu w drodze 10 kapłanów, 6 kleryków, jeden diakon i dwie siostry zakonne. 

„Pielgrzymuję od 1977 roku, i nie pamiętam czegoś takiego, to był po prostu tropik, ale mieliśmy wiele szczęścia, bo właściwie było kilka drobnych zasłabnięć, żadnych problemów, żadnego szpitala, więc łaska Boska nad nami. I właściwie byliśmy szczęśliwi, że nie leje, a że taki upał, takie gorąco, to pewnie po to, żeby trochę pokuty było, bo jak jest tak średnio i komfortowo, to zapomnimy o krzyżu, a to przecież w pielgrzymce jest bardzo ważne” – podkreśla ks. Jan Perszon, kierownik pielgrzymki kaszubskiej - Było sporo osób spoza Kaszub i Pomorza, to zjawisko się potęguję, około jednej trzeciej grupy, weteranów różnych pielgrzymek, którzy mówią spróbuję z Kaszubami, z tą najdłuższą, zobaczę, jak to jest”. 

„W tym roku, było to wędrowanie w skrajności, bo na początku naszego pielgrzymowania było bardzo zimno, 13 stopni niemalże, jak szliśmy przez Bory Tucholskie, a później od Bydgoszczy, było już bardzo gorąco. Pogoda wpływa na to, że idzie się trudniej niż zwykle, ale temat pielgrzymki ‘Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię’ był takim czasem, że Pan Bóg też wypróbował nas, żebyśmy może jeszcze mocniej Jemu ufali – opowiada ks. Krzysztof Ławrukajtis, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki – Intencji jest bardzo wiele, ale ta jedna intencja nas łączy, że chcemy doświadczyć żywego Chrystusa w Kościele i pielgrzymowanie jest, można powiedzieć, najprostszą drogą do tego”. 

„Musieliśmy przede wszystkim zabezpieczyć pielgrzymów w wodę, bo czapka jest obowiązkowa – relacjonuje dalej ksiądz kierownik – Ale zdarzały się sytuacje, gdzie były zasłabnięcia, był nawet jeden stan przedzawałowy. Osoby szczególnie po 50-tce są narażone na takiego typu schorzenia. Ale udało nam się wynająć karetkę, służby medyczne, dwóch lekarzy, dwóch ratowników medycznych, i szybkie reagowanie spowodowało, że nie mamy większych problemów ze zdrowiem pielgrzymów”. 

Na pytanie, jak można iść cały dzień w takim upale, ks. Krzysztof Ławrukajtis odpowiada krótko: „Nie wiem”. Ale po chwili dodaje: „Zmieniliśmy program dnia. Staraliśmy się wychodzić ok. piątej rano, szliśmy do godz. 11.00, i wtedy mieliśmy czas odpoczynku, 3-4 godziny. Na noclegi przychodzimy gdzieś ok. godz. 20.00, i chyba się dało przetrwać”– podsumowuje z uśmiechem. 

„Ciężka była pielgrzymka. Wychodząc z Gdańska, mieliśmy cztery dni zimna, a później cały czas taki upał, jaki jest teraz. Brakowało wody, ale cud się stał i woda dotarła do nas, ludzie mdleli, ale szczęśliwie doszliśmy na Jasną Górę – opowiada Sławomir Leczkowski, główny porządkowy Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki. 

Zapytany skąd biorą siłę na takie wędrowanie, odpowiada, że z modlitwy i świadomości, że Matka Boska na nich czeka. „Nie da się tego opisać, to trzeba przeżyć. 16 dni trudu i dojście do Matki, coś pięknego” – powiedział wzruszony pielgrzym. 

„Intencje, z którymi idziemy, dodają nam takiej odwagi i siły, ale też kapłani i modlitwa i przede wszystkim wspólnota, którą tworzymy, to są kluczowe sprawy, które wiodą nas tutaj przed tron Matki – podkreśla Dominika, która w pielgrzymce uczestniczyła po raz piąty - Dzisiaj na Jasnej Górze czuję ogromną radość i ulgę”. 

Pielgrzymi wzięli udział we Mszy św. odprawionej w Kaplicy Matki Bożej o godz. 18.30. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Wiesław Szlachetka. Pielgrzymów powitał o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry. 

„Kiedy witałem tam was przed wałami Jasnej Góry, to patrząc na was, tak mi się skojarzyło, że idą pielgrzymi i niosą niebo. Po czym to poznałem? Poznałem to po tym, że śpiewaliście 'magnificat', że doświadczyliście tej radości, której doświadczyła Maryja, tej radości z Boga. I bardzo wam dziękuję, i dziękuję Bogu, że przez was mógł ukazywać i świadczyć o niebie przez całą pielgrzymią drogę (...) Dajcie świadectwo, że prawdziwa radość jest z Boga” - poprosił na zakończenie homilii biskup. 


o. Stanisław Tomoń 
BPJG/ mś, es, mn 

comments powered by Disqus

AUDIO

18 Przy mamie

12 Turek Wejście

06 Swiecie Wejscie

05 Duszo ma

05 Respiracja

05 Warlubie Nie musze iść

04 [Dinozaury] O Madonno ukochana

04 Nie lękaj się

GALERIE

więcej zdjęć

© 2015 XXXII GDYŃSKA PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
99 0.1364381313324